poniedziałek, 18 lipca 2016

"Plaga samobójców" Suzanne Young

Nie lubię pozbywać się książek z mojej biblioteczki, nawet tych, które kompletnie mi się nie podobały. Dlatego też przed każdym zakupem, a już zwłaszcza zakupem całej serii czytam wiele recenzji i zastanawiam się, czy będzie to coś, co może mi się spodobać. Tym razem postąpiłam zupełnie inaczej - oczarowała mnie historia na okładce i po prostu musiałam ją mieć.

Sloane to zwyczajna nastolatka - chodzi do liceum, spotyka się ze znajomymi i chłopakiem. Niestety świat, w jakim przyszło jej żyć nie jest już taki zwyczajny; panuje epidemia samobójstw. Aby zapobiec rozprzestrzenianiu choroby władze uruchamiają Program, który leczy nastolatków z myśli samobójczych. Mówi się, że Program ma stuprocentową skuteczność, ale tajemnicą owiana jest metoda, jaką osiąga się ten cel.

Fabuła książki od początku wzbudziła moje zainteresowanie. Tematyka samobójstw, zwłaszcza wśród młodzieży, jest bardzo trudna i trzeba wykazać się ogromną wrażliwością, żeby dobrze zrealizować to zadanie. Podoba mi się, że autorka pod pozorem antyutopii, zwraca uwagę na tak istotny społecznie problem. Ale pani Young nie ogranicza się tylko do głównego wątku - mamy też wątek miłosny, historię Lacey, Realma oraz oczywiście Brada. Dzięki wielowątkowości nie sposób się nudzić, każdy znajdzie część dla siebie.

Autorka podjęła się sporego wyzwania - opisanie takiej historii wymaga naprawdę dobrego warsztatu literackiego. Widać to zwłaszcza na podstawie opisów uczuć i monologów wewnętrznych. Trzeba dobrze wyważyć proporcje między znieczuleniem związanym z tym, że samobójstwa stają się czymś powszechnym, a z drugiej pokazać emocje i dylematy moralne. Autorka wywiązała się z tego zadania wyśmienicie - czułam autentyczne współczucie, kiedy Sloane chciała wyrazić emocje, a nie mogła, bo zostałaby zabrana do Programu, kiedy nawet przed rodzicami musiała udawać, że wszystko w porządku.

Świat wykreowany w powieści sprawia wrażenie prawdziwego, jakby naprawdę mógł kiedyś taki istnieć. Tak samo jest z jego bohaterami. Co do głównej bohaterki to wydawała mi się zbyt idealna. Rozumiem, że aby książka była ciekawa musiała być wyjątkowa, ale zbyt dużo tu zbiegów okoliczności - jako jedynej udało jej się ukryć przedmioty, zachować wspomnienie i ponownie zaprzyjaźnić się z tą samą osobą i zakochać w tym samym chłopaku. Gdybyśmy jednak pominęli problem wyjątkowości to byłaby ona naprawdę sympatyczna. Pozostali bohaterowie także wzbudzają sympatię, chociaż są oczywiście od tego wyjątki. Najgorszą postacią jest mama Sloane, która jest "zaślepiona" Programem i nie widzi, jak wielką krzywdę wyrządza córce.

"Plaga samobójców" to bardzo dobry początek serii. Książka kończy się w dość niespodziewanym momencie, dlatego też nie mogę się doczekać, kiedy powrócę do świata Sloane i dowiem się, jak skończy się jej historia. Mam nadzieję, że drugi tom również zachwyci mnie fabułą, wielowątkowością, opisami uczuć oraz stylem pisania.

Tytuł: Plaga samobójców
Autor: Suzanne Young
Wydawnictwo: Feeria Young
Ocena: 8/10

***

Ta piosenka bardzo kojarzy mi się z historią Sloane i doskonale oddaje klimat książki. Sami zobaczcie :)

2 komentarze:

  1. Słyszałam już wiele pozytywnego na temat tej książki. Mnie też oczarowała ta historia, a książek też nie lubię się pozbywać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, jest naprawdę dobra :)

      Usuń

 

Życie bez książek? Nigdy! Template by Ipietoon Cute Blog Design and Bukit Gambang